Towarzystwa cz. 2

Ludzie dobrej woli, którzy widzieli niebezpieczeństwo1 w rozdwojeniu się obozu narodowego na dwa odłamy wyznaniowe, założyli prawie równocześnie „Polityczne Towarzystwo ludowe,“ do którego przyjmować miano członków bez względu na wyznanie. Zdawało się z początku, że towarzystwo to zapobiegnie rozdwojeniu się stronnictwa narodowego na dwa odłamy wyznaniowe, lecz ostatecznie okazało się, że założone zostało za późno. Obecnie podobno nie pozostaje mu nic innego, jak przekształcić się w towarzystwo polityczne ewangelickie, które by ujęło w silną organizację wszystkich narodowców tego wyznania i we wszystkich sprawach narodowych porozumiewało się stale ze „Związkiem śląskich katolików”.

Towarzystwami wydawniczymi są tzw. „Dziedzictwo hi. Jana Sarkandra” dla katolików, i „Towarzystwo oświaty ludowej” dla ewangelików. Oba te towarzystwa oprócz kalendarzy i dziełek religijnych wydają także książeczki treści naukowej, przestrzegają czystości języka i budzą w ludzie ruch umysłowy nadając mu kierunek narodowy. Wkładki członków są nieznaczne a korzyści moralne bardzo wielkie.

Od siedmiu lat istnieje w Cieszynie „Towarzystwo domu narodowego”. Celem towarzystwa tego jest zbudować przybytek dla wszystkich narodowych towarzystw w Cieszynie istniejących, ażeby nie potrzebowały być na komornym u obcych a nieraz nieżyczliwych. Do Towarzystwa może należeć każdy, kto zapłaci przynajmniej 50 ct. rocznie. Liczba członków w r. 1892 wynosiła około 500, dochody w r. 1891 wynosiły do 5000 złr. a majątek rozporządzalny w obecnej chwili przechodzi kwotę 15.000 złr. W stosunkach cieszyńskich towarzystwo to ma wielkie znaczenie, tym bardziej że w gmachu przezeń kiedyś zbudowanym będzie można oprócz towarzystw umieścić także i przyszłą szkołę średnią, o której założenie z funduszów prywatnych narodowcy śląscy usilnie .się starają.

Do założenia polskiego gimnazjum w Cieszynie dąży wytrwale „Macierz szkolna“ w r. .1884 założona. Wobec tego, że brak na Śląsku inteligencji polskiej,  bo ta, co wychodzi z ludu, niemczy się w niemieckich szkołach krajowych i pozakrajowych,  a wskutek tego braku narodowej ‚inteligencji germanizacja szczególnie w sferach mieszczańskich postępuje naprzód z olbrzymim pośpiechem, utworzenie polskiego gimnazjum na Śląsku jest jedną z kwestii najżywotniejszych. Kuchliwość i zapobiegliwość przeciwników, oraz silne porcie germanizacyjne rozporządzające olbrzymimi siłami szkół i urzędów publicznych czynią kwestię tę pilną i piekącą. Mimo to towarzystwo Macierzy szkolnej dotąd’ nie zdołało zebrać jeszcze dostatecznego funduszu, a jakkolwiek dochody coroczne wynoszą około 5.000 złr., to przecież ogólna kwota dotąd przez Macierz zebrana nie przenosi 40.000 złr.

Najnowszymi towarzystwami narodowymi w Cieszynie są „Sokół”, „Towarzystwo pszczelnicze“ i „Towarzystwo szkoły ludowej”. Na czele Sokola w ubiegłym roku założonego stanął ruchliwy adwokat krajowy i poseł sejmowy Jan Michejda. Towarzystwo pszczelnicze ukonstytuowało się w r. 1893 wprawdzie ną podstawie osobnych statutów, lecz zostaje, w związku z Towarzystwem rolniczem dla księstwa cieszyńskiego. Również w bieżącym roku dopiero utworzono Towarzystwo szkoły ludowej, którego celem jest niezmiernie ważne tworzenie polskich ochronek. Jest nadzieja, że towarzystwo rozwinie się świetnie, bo na jego czele stanęły znane z patriotyzmu panie jak Dyboska, Bielowicka i panna Janina Chrapek.